![Rząd nadal nie wie, czy Polska ma przystąpić do Rady Pokoju [Marcin PRZYDACZ] • Wszystko co najważniejsze 1 posiedzenie RBN](https://wcn-media.s3.us-west-004.backblazeb2.com/2026/02/7151075e-8ee9-48f1-87bb-1e5f6a6c21c9-768x316.jpg)
Pomimo upływu kolejnych tygodni oraz kolejnych godzin pracy analityków, dyplomatów i kierowników placówek obsadzanych z klucza politycznego przez ministra Radosława Sikorskiego, Polacy nadal nie wiedzą, czy rząd jest zwolennikiem przystąpienia do Rady Pokoju – stwierdził sekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta RP i szef Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz.
Rada Bezpieczeństwa Narodowego z 11 lutego 2026 r.
.W Pałacu Prezydenckim w Warszawie w dniu 11 lutego 2026 r. odbyło się posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego (RBN), które trwało w sumie blisko 6 godzin. Po wydarzeniu tym odbyła się konferencja prasowa w której wzięli udział ministerialni przedstawicieli prezydenta Karola Nawrockiego: szef Kancelarii Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Zbigniew Bogucki, sekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta RP i szef Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz oraz szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Sławomir Cenckiewicz.
Już sam ten fakt, iż RBN trwała 6 godzin przesądza o tym, jak potrzebna była ta dyskusja oraz jak celna była decyzja prezydenta Rzeczypospolitej Karola Nawrockiego o tym, żeby zwołać Radę Bezpieczeństwa Narodowego – mówił szef Kancelarii Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Zbigniew Bogucki w trakcie konferencji prasowej, jaka miała miejsce po posiedzeniu RBN.
Premier i rząd nie rozwiali obaw prezydenta co do SAFE
.Prezydencki minister stwierdził, że całe spotkanie obracało się wokół trzech tematów pośród których znalazły się: program SAFE (pożyczki na zbrojenia dla Polski), Rada Pokoju prezydenta USA Donalda Trumpa oraz wątpliwości wokół postaci obecnego marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego.
„Jeżeli chodzi o pierwszy punkt, a więc program SAFE, czyli pożyczki do roku 2070, wybrzmiało tutaj bardzo wiele pytań. Na początku niestety nie padały odpowiedzi, ale w trakcie dyskusji udało się przekonać rządzących, pana premiera Tuska, do tego, żeby odpowiadać na pytania, które padały ze strony pana prezydenta oraz ze strony Biura Bezpieczeństwa Narodowego. Nie jest to kwestia ciekawości, lecz kwestia szczegółów tego ważnego, ale wymagającego wyjaśnień i pogłębionej analizy programu” – powiedział Zbigniew Bogucki.
Następnie szef Kancelarii Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej dodał: „Żeby była jasność, to nie jest tak, że zapadły w tej kwestii decyzje co do podpisania przyszłej ustawy czy też nie. Aby jednak podchodzić do tak poważnego programu poważnie, trzeba mieć pełen komplet informacji. Nie chodzi tutaj o atak na rząd, lecz o odpowiedzialną decyzję, która w przyszłości musi zapaść. Będzie to decyzja pana prezydenta w związku z koniecznością podpisania albo odmowy podpisania ustawy”.
„Dzisiaj, po przeprowadzeniu tej dyskusji, wiemy więcej, ale na pewno nie wybrzmiały wszystkie odpowiedzi ani nie zostały rozwiane wszystkie wątpliwości podnoszone przez pana prezydenta, Biuro Bezpieczeństwa Narodowego czy administrację prezydenta. Dyskusja powinna być kontynuowana – czy to w formule poprzez Biuro Bezpieczeństwa Narodowego, czy w formule wymiany informacji między Kancelarią Prezydenta a Kancelarią Prezesa Rady Ministrów. Nie wyobrażamy sobie, aby wszystkich tych wątpliwości i pytań nie wyjaśnić – podkreślił Zbigniew Bogucki.
Rząd nadal nie wie, czy przystąpić do Rady Pokoju
.Jako kolejny na konferencji prasowej po zakończeniu się obrad RBN zabrał głos sekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta RP i szef Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz.
„Rzeczywiście to była długa dyskusja, znacząco przekraczająca chyba oczekiwania także i Państwa. Panu prezydentowi zależało jednak na tym, aby rząd w wielu kwestiach rzeczywiście wyjaśnił swoje stanowiska – zarówno jemu i jego współpracownikom, jak i stronnictwom politycznym obecnym na Radzie Bezpieczeństwa Narodowego. Nie uchylano się od żadnych pytań. Każdy z przedstawicieli stronnictw politycznych, a także każdy z uczestników Rady Bezpieczeństwa, miał prawo skomentować, zadać pytanie i doprecyzować swoje stanowisko” – oznajmił Marcin Przydacz po zakończeniu się posiedzenia RBN.
Następnie dodał: „Cieszy to, choć mniej cieszy fakt, że część środowiska rządowego im dłużej trwała dyskusja tym szybciej opuszczała Radę Bezpieczeństwa Narodowego. Tymczasem sprawa dotyczyła kluczowych dla bezpieczeństwa państwa polskiego decyzji: miliardowych pożyczek, ewentualnych miliardowych zakupów zbrojeniowych oraz miejsca ich realizacji. Dotyczyła także stanu stosunków transatlantyckich, ponieważ rozmawiając o Radzie Pokoju, musimy mieć przed oczami również relacje polsko-amerykańskie. Wreszcie obejmowała kwestie bezpieczeństwa wewnętrznego oraz bezpieczeństwa obiegu informacji niejawnych, o czym mówił minister Bogucki”.
„Skoncentruję się na drugiej kwestii, czyli relacjach transatlantyckich oraz ewentualnych dalszych działaniach w kontekście zaproszenia do Rady Pokoju. Jak wszyscy wiemy, Rada Pokoju jest inicjatywą prezydenta Donalda Trumpa. 17 stycznia pojawiła się pierwsza informacja, którą powziął polski rząd, a następnie polski prezydent, o tej inicjatywie. Do 11 lutego, czyli przez ponad trzy tygodnie, nie byliśmy w stanie – jako Kancelaria Prezydenta, ale także państwo jako opinia publiczna -uzyskać informacji na temat stanowiska polskiego rządu” – powiedział prezydencki minister od spraw związanych z polityką zagraniczną.
„I mam dla państwa złą informację: pomimo upływu kolejnych tygodni oraz kolejnych godzin pracy analityków, dyplomatów i kierowników placówek obsadzanych z klucza politycznego przez ministra Radosława Sikorskiego, Polacy nadal nie wiedzą, czy rząd jest zwolennikiem przystąpienia do Rady Pokoju, czy też opowiada się za decyzją negatywną. Myślę, że warto tę dyskusję prowadzić również bezpośrednio z rządem, ponieważ ostatecznie decyzję trzeba będzie podjąć, mając na uwadze także organizację w niedalekiej przyszłości konkretnych wydarzeń” – ocenił.
Kwestia SAFE była najdłuższym punktem obrad
.Jako ostatni, trzeci na konferencji po RBN zabrał głos szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Sławomir Cenckiewicz.
„Jestem w najtrudniejszej sytuacji, ponieważ koledzy ministrowie powiedzieli już wszystko, co można było powiedzieć o tej Radzie. Żeby mieli Państwo jasność – Rada Bezpieczeństwa Narodowego nie jest gremium, którego posiedzenie musi zakończyć się jednoznaczną konkluzją. W tym sensie nie jest organem konkluzywnym. Ma funkcję doradczą i przynajmniej w pierwszym punkcie, dotyczącym SAFE, można powiedzieć, że wymiana stanowisk oraz dyskusja o wątpliwościach, które powziął pan prezydent, a także my – ministrowie i Biuro Bezpieczeństwa Narodowego – przebiegała dość konstruktywnie” – ocenił szef BBN Sławomir Cenckiewicz.
„Wątpliwości jednak pozostały. Mogę państwu powiedzieć, że w strukturze czasowej całego spotkania kwestia SAFE była omawiana najdłużej – chyba około trzech godzin, jeśli się nie mylę, a być może nawet dłużej. Samą tę część oceniam w miarę pozytywnie” – stwierdził prezydencki minister.
„Ustaliliśmy również, już przy pożegnaniu z panią minister Sobkowiak, że będziemy kontynuowali dwustronny dialog. Mamy wątpliwości i apeluję o to, aby nie spieszyć się z tą ustawą. Znam terminy związane z ewentualnym przekazaniem – po podpisaniu ustawy – środków dla Rzeczypospolitej Polskiej z Komisji Europejskiej, ale apeluję o dalsze pochylenie się nad przepisami dotyczącymi SAFE, tak aby były przejrzyste i dobre dla polskiej armii oraz dla Polski jako całości. Powinny budzić coraz mniej wątpliwości, a najlepiej – aby wszystkie wątpliwości zostały rozwiane” – oznajmił Sławomir Cenckiewicz.
.”Wierzę, że tak się stanie, przynajmniej takie są deklaracje, choć jutro odbędzie się pierwsze czytanie ustawy. Będziemy również aktywnie uczestniczyć w całym procesie legislacyjnym w Sejmie. W pozostałych kwestiach, tak jak mówili ministrowie, przede wszystkim minister Marcin Przydacz – rozczarowujący był punkt trzeci. W zasadzie pozostaliśmy z tym, z czym przyszliśmy, czyli z całym szeregiem wątpliwości. Dziękuję bardzo” – skonkludował na samo zakończenie konferencji prasowej Sławomir Cenckiewicz.
Marcin Jarzębski
Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 11 lutego 2026
Fot. wPolsce24.